newsletter

Bądź na bieżąco dzięki biuletynowi Galerii! Wystarczy tylko Twój adres e-mail. Dowiedz się
o wszystkich nowościach, koncertach, wystawach i wernisażach, które przygotowaliśmy dla Ciebie. Otrzymuj najświeższe informacje z Galerii Usługa.

Wernisaż wystawy - Wojciech Gunia

2019 09 fotografia wydarzenia2

 Sobota, 14 września 2019 o 18:00

Literacki horror – tania rozrywka, naznaczona sentymentem do filmów oglądanych na VHS i groszowych książek wydawanych na początku lat 90-tych w Polsce czy coraz dojrzalszy sposób artystycznego wyrazu i komentowania rzeczywistości? Czy literatura grozy może być głosem pokoleniowym? I czy w pesymistycznej literaturze można odnaleźć pocieszenie?
Zapraszamy na spotkanie z Jakubem Bielawskim i Wojciechem Gunią, jednymi z najlepszych polskich twórców horrorów, którzy udowadniają, że literaturę grozy należy traktować jako coś więcej niż tylko krwawą rozrywkę.

W świecie odnajdujemy często jednoczesne przerażenie i zachwyt. Tkliwość i obrzydzenie. A to wszystko formuje przypadek: kształty, faktury, gra światła i cienia, które zbiegają się w jednym, niepowtarzalnym momencie. „Ciemność świata” to 30 fotografii przedstawiających perspektywę Wojciecha Guni, jednego z najlepszych polskich twórców literatury grozy.

Wojciech Gunia (ur. 1983 w Nowym Sączu) - absolwent Wydziału Polonistyki UJ. Prozaik, czasami tłumacz i publicysta. Debiutował w 2014 r. zbiorem opowiadań "Powrót", w 2016 r. ukazała się jego powieść "Nie ma wędrowca", nagrodzona Nagrodą im. Stefana Grabińskiego dla najlepszej polskiej książki literatury grozy. Ostatnia książka - "Miasto i rzeka" - została wydana w 2018 r. Obecnie pracuje nad zbiorem "Dom wszystkich snów" (zapowiedź na 2020 r.), powieścią "Merkuriusz" oraz przekładem "Songs of a Dead Dreamer" Thomasa Ligottiego. Kiedy nie pisze i nie tłumaczy, robi smutne zdjęcia.

Jakub Bielawski – z wykształcenia historyk, z zamiłowania historyk, z zawodu historyk. Autor zbioru opowiadań "Słupnik" oraz powieści "Ćma". Dzieciństwo spędzone w byłym województwie wałbrzyskim w latach 90. pozbawiło go złudzeń co do rzeczywistości i zawartych w niej konserwantów. Jak chwast wyrósł na urodzajnej glebie Kotliny Dzierżoniowskiej. Gdyby był psem, miałby cztery lata. Obecnie udowadnia światu, że można wygrać na kilku frontach jednocześnie. Szczęśliwy konkubent i lokator dwójki burych kotów.